| Radpec dostał unijne dofinansowanie |
|
|
|
| Inwestycje | |
|
Zbigniew Latek, prezes Radpecu zapewnia, że dodatkowych wydatków spółki nie odczują mieszkańcy Radomia. - Do amortyzacji, która ma wpływ na wysokość rachunków, będzie doliczona jedynie kwota 200-300 tys. zł rocznie. Taką sumę będziemy co roku spłacać. O wiele większy wpływ na wysokość rachunków mają i będą miały takie czynniki, jak cena energii elektrycznej, węgla, gazu, koszty transportu czy opłaty środowiskowe - tłumaczy Latek. Modernizacja urządzeń i tak była nieunikniona, bo - jak przypomina Latek - w 2016 zaczną obowiązywać nowe normy emisji pyłów. - Już pięć naszych kotłów spełnia te normy - zapewnia prezes. - Prace przy trzech kolejnych, na które właśnie dostaliśmy dofinansowanie, mają ruszyć w tym, a zakończyć się w przyszłym roku. Do zmodernizowania zostaną jeszcze trzy kotły. To będzie trzeba zrobić pewnie z własnych funduszy - dodaje. Po remoncie urządzenia mają nie tylko emitować do atmosfery mniej zanieczyszczeń, ale także działać bardziej efektywnie. Ale - jak zaznacza Latek - przeprowadzone modernizacje mogą nie wystarczyć, jeśli w życie wejdzie nowa dyrektywa unijna. - Na razie to tylko projekt, ale jeśli chcielibyśmy spełniać normy emisji, które nakłada ta dyrektywa, to Radpec na modernizację musiałby wydać około 100 mln zł! To jest naprawdę ogromna kwota, więc miejmy nadzieję, że na wprowadzenie nowego prawa jeszcze poczekamy - mówi Latek. Radpec przymierza się do złożenia kolejnych wniosków o dofinansowania unijne - na modernizację sieci i węzłów oraz na monitoring systemu ciepłowniczego. - Jesteśmy przygotowani, wiemy co, gdzie i za ile, czekamy tylko na ogłoszenie konkursów - słyszymy od prezesa. Źródło: Gazeta Wyborcza Radom, Foto: radpec.com.pl
|
Dodaj komentarz




